Praca z młodzieżą może być sporym wyzwaniem. Martyna Winnicka, koordynatorka Wymiennikowni znalazła jednak najlepszy sposób na ty, by młodych mieszkańców Gdyni wspierać i zachęcać do rozwoju. Do Wymiennikowni chętnie przychodzą dziś całe grupy młodych ludzi, którzy czują się tam jak w domu.

Martyna Winnicka koordynuje pracą gdyńskiej Wymiennikowni/fot. archiwum prywatne

Skąd u Martyny Winnickiej wziął się pomysł na pracę z młodzieżą? – Sama nią jestem! – śmieje się i dodaje:  – Znając swoje potrzeby, jako osoby młodej i aktywnej, łatwiej jest zrozumieć mi potrzeby innych osób w podobnym wieku. Co prawda, przedział wiekowy uczestników Wymiennikowni to 13-35 lat, czyli nastolatkowie oraz młodzi dorośli, ale te potrzeby są dla nas uniwersalne.

Martyna wyjaśnia, że chodzi przede wszystkim o potrzebę samorealizacji, rozwoju oraz poczucia przynależności i bezpieczeństwa. – Czyli o wszystko to, czego sama potrzebuję i staram się zapewnić innym poprzez budowanie relacji i wzajemnego zaufania. A poza tym lubię rozmawiać, wspólnie żartować i wygłupiać się i tej energii szukam w innych młodych ludziach – wyjaśnia.

W Wymiennikowni Martyna pracuje już ponad cztery lata, tę pracę rozpoczęła od razu po studiach. – Mogłoby się wydawać, że osoba kończąca Akademię Sztuk Pięknych wolałaby wybrać zawód bardziej twórczy czy kreatywny, ale to właśnie praca w tym miejscu daje mi nieograniczone obszary do działań – wyjaśnia.

Na pytanie o to, co inspiruje ją do rozmaitych działań na rzecz młodych ludzi, Martyna odpowiada krótko: – Inspirują mnie ludzie – i dodaje: – I Ci młodsi i starsi. Generalnie wszyscy, którzy mają odwagę, by się realizować i inspirować innych do działania, dzielić się doświadczeniami i energią. Śledzę aktualne trendy młodzieżowe i zajawki, które akurat kręcą młodych. A to zmienia się jak w kalejdoskopie, więc nie narzekam na nudę. Codziennie odkrywam coś nowego.

Koordynatorka Wymiennikowni nie poprzestaje na rozmowach z młodzieżą. Stara się także zapewnić im jak najlepsze warunki do kreatywnego rozwoju. – Nawiązuję kontakty z innymi podmiotami
z Polski i z zagranicy, ze stowarzyszeniami, fundacjami, czy organizacjami pozarządowymi, które działają z młodzieżą i na jej rzecz. Sieciowanie jest bardzo ważnym elementem mojej pracy, pozwala mi zyskać nowe perspektywy, podejrzeć co robią inni.
Martyna wyjaśnia, że to daje jej niesamowitą satysfakcję. – Dzięki możliwości dzielenia się z innymi swoją wiedzą, mam poczucie spełnienia i wierzę, że to, co robię ma sens, że to, co daję do mnie wraca.

Jak na absolwentkę Akademii Sztuk Pięknych przystało, nasza rozmówczyni nie przeczy, że sztuka jest ważnym elementem jej życia. – Do działań inspirują mnie również sztuka i natura. To właśnie z tych dwóch obszarów czerpię inspiracje do prowadzenia warsztatów rękodzielniczych w klimacie DIY, eko i zerowaste, w których udział bierze młodzież z całej Gdyni. Czas, który spędzamy wspólnie podczas tego „warsztatowania”, to również przestrzeń na wspólne pogawędki i zacieśnianie relacji. Mamy tutaj przestrzeń, w której każdy może opowiedzieć o tym, co sam w życiu robi, co potrafi, a czego chciałby się nauczyć. Ta synergia to motor do działania!

Takie intensywne działania czasami sprawiają, że łatwo się wypalić. Martyna Winnicka podkreśla, że dzięki temu, że w pracy codziennie robi coś innego, łatwiej jej zachować pozytywną energię. – Każdego dnia staję przed nowymi wyzwaniami, codziennie z kimś innym rozmawiam. I codziennie o czymś innym. Pracując z młodzieżą nie ma możliwości na wpadnięcie w rutynę. Nigdy nie wiem, jak potoczy się mój dzień w pracy. Dbam również o rozdzielenie pracy z życiem prywatnym – stosuję zasadę 8 godzin pracy, 8 godzin snu i 8 godzin dla siebie – mówi Martyna i dodaje, że tak podzielony dzień gwarantuje jej energię i równowagę.

Martyna przyznaje, że praca z młodzieżą to zajęcie bardzo kreatywne i twórcze, ale i niepozbawione wyzwań/fot. archiwum prywatne

– Praca jest dla mnie również miejscem, w którym sama mogę się rozwijać, aktywnie i ciekawie spędzać czas. Młodzież czuje, że lubię to, co robię i że moja praca to nie tylko odbębnienie obowiązków związanych z dzieleniem roli urzędnika państwowego i animatora społecznego. A to pozwala na swobodę spędzania wspólne czasu. Czasu dla nich wolnego, a dla mnie pracowniczego,
z którego każdy z nas jest zadowolony.

Martyna podkreśla, że praca z młodzieżą jest świetna nie tylko ze względu na pozytywną energię, jaką wnoszą młodzi ludzie. – To też szansa, by się szybko nie zestarzeć! –  śmieje się nasza rozmówczyni. – Można tu nabrać dystansu do wielu spraw i pośmiać się  
z tych niewygodnych. Zachować werwę, optymizm i poczucie humoru. Nauczyć się tańców z tiktoka, robienia bransoletek przyjaźni, młodzieżowego slangu – nikt mi teraz nie powie, że jestem boomerem! Po prostu YOLO – żyje się tylko raz.

Ale taka praca niesie za sobą sporo wyzwań. – Mierzę się ze wszystkimi tematami, które dotyczą młodych osób. Okres dojrzewania i wkraczania
w dorosłość jest momentem trudnym, a jednak kluczowym i rzutującym na całe nasze życie. Wiele młodych osób zmaga się z problemami w szkole, domu i pracy. Szukają akceptacji wśród rówieśników, próbują również zaakceptować samych siebie. Podejmują próby odnalezienia własnej tożsamości, również tej płciowej. Pracuję także z młodzieżą z rodzin dysfunkcyjnych oraz z osobami
z niepełnosprawnościami ruchowymi i intelektualnymi. Wymaga to ode mnie ogromu zrozumienia
i cierpliwości.

To właśnie te wyzwania sprawiają, że koordynatorka Wymiennikowni nieustannie podnosi swoje kompetencje, by jeszcze lepiej zrozumieć i właściwie wspierać młodych w wyzwaniach, z którymi się zmagają. – Jednostka, w której pracuję, Laboratorium Innowacji Społecznych, daje mi przestrzeń na rozwój. Dzięki tej możliwości ukończyłam kurs pomocy socjoterapeutycznej dzieciom i młodzieży z rodzin z problemem alkoholowym, dzięki któremu nauczyłam się nie tylko tego, jak rozmawiać z młodymi o trudnościach, ale również tego, jak zadbać
o samą siebie i nie wypalić się jako pracownik społeczny.

Kompetencje i predyspozycje do tej pracy nie odcinają jednak od trudnych sytuacji. – Mimo nabytej wiedzy o tym, jak budować własne granice i nie wracać z cudzymi problemami do domu, dalej jestem osobą bardzo wrażliwą i empatyczną, czasem trudno mi także zachować obiektywizm. Wydaje mi się, że każda osoba pracująca na co dzień z w obszarach prospołecznych, wie o czym mówię. Ale zdecydowanie zamiast o tych trudnych sytuacjach, wolę rozmawiać i myśleć o tych fajnych. Jest ich też zdecydowanie więcej. Zresztą wystarczy do nas wpaść, żeby od razu poczuć, że to fajne miejsce.

Dla kogo w zasadzie jest Wymiennikownia? Dla młodych, którzy szukają swojego miejsca.  – W WM można realizować swoje zajawki, brać udział w zajęciach i warsztatach. Można również samemu je poprowadzić, by sprawdzić się w roli lidera, nabrać kompetencji organizacyjnych i budować odpowiedzialną postawę.

Martyna Winnicka podkreśla, że w Wymiennikowni można znaleźć także sporo przestrzeni na proponowane przez młodzież działania. – Nasze centrum młodzieżowe ma 300 metrów kwadratowych i każdy znajdzie tu coś dla siebie: mamy salę taneczną z lustrami, pokój ciszy, w którym można odrobić lekcje, popracować czy po prostu porozmawiać, kuchnię, w której każdy może napić się kawy i herbaty, coś pogotować. W naszej przestrzeni znajduje się dużo artykułów plastycznych i sportowych do użytku uczestników. Mamy książki, filmy dvd i gry planszowe. Niektóre rzeczy można również od nas bezpłatnie wypożyczyć. To miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie.

Co ważne do Wymiennikowni można po prostu przyjść. Posiedzieć. Pomyśleć. Pogadać. A czasem po prostu być. I to też jest potrzebne.

Bohaterka „Twarzy Pomagania” mówi, że cały zespół Wymiennikowni stara się stworzyć w tym miejscu pozytywną atmosferę, zachęcającą do spędzania tam czasu/fot. archiwum prywatne

– Budujemy wspólnie atmosferę, w której każdy może czuć się swobodnie i bezpiecznie. Wspieramy również młodych w działaniach prospołecznych i obywatelskich. Zachęcamy do działań, do wolontariatu, a także zawiązywaniu i wspieraniu inicjatyw oddolnych. Wystarczy do nas przyjść i… to tyle! – dodaje Martyna.

Szczegóły dotyczące Wymiennikowni oraz prowadzonych aktualnie działań można znaleźć na stronie: https://wymiennikownia.org/ oraz na facebookowym profilu organizacji.

Cykl „Twarze pomagania powstał w ramach: „Adaptacja Koncepcji UrbanLab w Gdyni” w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Techniczna na lata 2014-2020, współfinansowanego ze środków Funduszu Spójności.

powrót