Stworzenie, a później utrzymanie własnej organizacji, szczególnie takiej, która zajmuje się ekonomią społeczną, nie jest łatwe. Co roku przekonuje się o tym cała rzesza osób. Jedna z innowatorek Inkubatora pomysłów, Hanna Gałusa postanowiła stworzyć narzędzie, które pomoże w utrzymaniu i rozwoju takiego miejsca.

Nowo powstające podmioty ekonomii społecznej w sposób szczególny wpływają na zmianę sytuacji osób zagrożonych wykluczeniem społecznym. Niestandardowe podejście do metod wspierania liderów tych podmiotów może być jednak kluczem do przyszłego sukcesu biznesowego. Doskonale wie o tym Hanna Gałusa, pomysłodawczyni nowatorskiego narzędzia do badania potrzeb, która opowiedziała nam, dlaczego zdecydowała się na stworzenie swojej innowacji.

  1. Skąd wziął się Pani pomysł na innowację?

Hanna Gałusa: Od kilku lat wspieram rozwój ekonomii społecznej. Od 8 lat współpracuję z Ośrodkiem Wsparcia Ekonomii Społecznej [OWES] Dobra Robota, działającym w obszarze metropolitalnym. Jestem autorką i koordynatorką programu Mentorskiego ES. Organizuję także i nadzoruję procesy mentorskie, jak również sama udzielam takiego wsparcia. Współpracuję z mentorami i doradcami i Podmiotami Ekonomii Społecznej [PES]. Prowadzę też swój PES. Jestem współzałożycielką i Wiceprezesem Zarządu Fundacji Forum Mentorów. Dzięki temu doświadczeniu, wiem, jak trudno jest realizować działania misyjne w oparciu wyłącznie o granty czy dotacje. Są one z góry skazane na akcyjność – wyjaśnia.

Co więcej, pomysłodawczyni Inkubatora pomysłów zauważa, że:

HG: – Migracja z tradycyjnie rozumianej organizacji non profit na hybrydową – łączącą działania z funkcjonowaniem na konkurencyjnym rynku, staje się alternatywą na pozyskanie środków własnych na realizację aktywności społecznych i tworzenie stabilnych miejsc pracy dla osób wykluczonych. Należy podkreślić, że PESy są sposobem na włączenie w życie gospodarcze i społeczne wszystkich tych, którzy w warunkach rynkowej rzeczywistości są z niego wykluczeni z powodu długotrwałego bezrobocia, niskich kwalifikacji, uzależnień, niepełnosprawności, bezdomności. Organizacje, które decydują się na podjęcie działań o charakterze ekonomicznym mogą otrzymać wsparcie w OWESach działających w każdym rejonie Polski. Moje doświadczenia ze współpracy z OWES poparte wynikami badań wskazywały jednoznacznie, że największym problemem dla zespołu doradców OWES jest przede wszystkim diagnoza potrzeb klienta i następnie przygotowanie indywidualnego planu działania. Wyniki badań wskazywały także, że o ile wsparcie doradcze i szkoleniowe OWESów trafnie adresuje potrzeby podmiotów na początkowych etapach działalności gospodarczej, to obserwowany jest pewien deficyt działań ukierunkowanych na wzmacnianie ich pozycji rynkowej.

Postanowiłam odpowiedzieć na te dwa wyzwania i tak powstał pomysł PESBOXA wspierającego rozwój ekonomizujących się organizacji i pierwszego narzędzia, czyli PESBOX PLANERA.

2. Który etap tworzenia był najtrudniejszy?

Hanna Gałusa: Każdy z etapów nie należał do łatwych. Dużo się u mnie działo. Jak to w innowacji. Nie jest to przecież standardowy projekt. Zmiana jest wpisana w charakter przedsięwzięcia. Natomiast najtrudniejszym mimo wszystko okazał się czas po etapie testowania. Wnioski jasno wskazywały, że koncepcja ekspertów nie do końca zgadzała się z oczekiwaniami testujących. Stanęłam przed bardzo trudnym wyzwaniem. Do przebudowania, były dwa obszary, a do maksymalnego uproszczenia jeden z trudniejszych, bo związanych z finansami. To była ciężka, powtórna praca wszystkich ekspertów Hanny Gałusa, Andrzeja Zbroi i Andrzeja Joachima, który dołączył do nas na ostatnim etapie projektu. Muszę przyznać, że choć mamy bogate doświadczenia zarówno w działalności biznesowej, jak i współpracy z PES i OWESami to etap testowania jeszcze bardziej pootwierał nam horyzonty, pokazał perspektywę użytkowników i pozwolił dostosować karty adekwatnie do potrzeb i oczekiwań odbiorców.

3. Jakie korzyści daje skorzystanie ze stworzonego narzędzia?

Hanna Gałusa: Narzędzie PESBOX PLANER zapewnia trzy podstawowe korzyści: pozwala na zbadanie potrzeb rozwojowych, zbudowanie mapy potrzeb i zaplanowanie indywidualnego planu wsparcia ekonomizujących się podmiotów. To podstawowe funkcjonalności. Ale jak pokazało testowanie, korzyści jest znacznie więcej.

Zestaw 40 kart to swego rodzaju checklista najważniejszych zagadnień biznesowych wyrażonych w postaci potrzeb dodatkowo wyposażona w praktyczne wskazówki do dalszej pracy. Podmioty mogą pracować z nimi przy wsparciu doradcy jak i samodzielnie.

Karty bezsprzecznie uatrakcyjniają spotkanie doradcze i budują większe zaangażowanie liderów podczas sesji doradczej, pobudzają do dyskusji nad zagadnieniami biznesowymi, stymulują do zadawania pytań i inspirują do działań. Dodatkowo stworzona wersja kart on-line, pozwala na uniezależnienie się od miejsca i czasu, a doradcom prowadzić angażujący proces doradczy w formule zdalnej. To również świetne narzędzie dla samych doradców. Wykorzystując karty, doradcy mogą podnieść swoje kompetencje zawodowe, co pozwali im lepiej i skuteczniej wspierać PESy.

Można powiedzieć ze PEXBOX PLANER to doskonały asystent w planowaniu, realizacji i monitorowaniu postępów procesu doradczego ekonomizujących się organizacji oraz pracy własnej zarówno liderów organizacji jak i doradców biznesowych.

Natomiast zupełnie zaskoczyło mnie jedno z zastosowań wskazane w testowaniu. Lider organizacji stwierdził, że karty posłużą mu również do przeprowadzenia procesu rekrutacji, bowiem zawarte na nich pytania i wskazówki do dalszej pracy pozwolą po pierwsze sformułować merytoryczne pytania, a po drugie zweryfikować poprawność odpowiedzi polegając na wskazówkach zawartych na kartach.

Wygląda na to, że PESBOX PLANER to multi funkcjonalne narzędzie, wykraczającą poza zaplanowane przeznaczenie. Jestem przekonana, że kolejne funkcjonalności kart będą odkrywane przy wdrożeniu innowacji do praktyki.

4. Jak pracowało się Pani w Inkubatorze pomysłów?

Hanna Gałusa: Muszę przyznać, że świetnie. Zaangażowałam się w prawie wszystkie oferowane szkolenia, doradztwo, byłam obecna na proponowanych wydarzeniach. Z ciekawością słuchałam, przyglądałam się i czerpałam z doświadczeń innowatorów. Zastanawiałam się jak ulepszyć moją innowację. Doświadczyłam nieformalnego procesu mentorskiego. Dla „soloinnowatorki” było to nieocenione wsparcie i niewątpliwie wartość dodana z uczestnictwa w projekcie. Dziękuję wszystkim za otwartość w dzieleniu się wiedzą i doświadczeniem.

powrót