Nie liczył się czas przejazdu, a styl i specjalne przygotowanie pojazdów, którymi kilkunastu uczestników pierwszego przejazdu „na byle czym” wystartowało w dół ulicy Komierowskiego na Chyloni. Od startu zlokalizowanego poniżej ulicy Morskiej, do skrzyżowania z ulicą Opata Hackiego, w asyście i przy dopingu rozentuzjazmowanych kibiców, trwała rywalizacja o jak najlepszą ocenę jury i atrakcyjne nagrody. Sąsiedzkie testowanie wyremontowanej ulicy Komierowskiego było jedną z atrakcji obchodów Europejskiego Dnia Sąsiada. W tym roku to dziesiąta edycja imprezy na osiedlu ZOH.

„Karnij się na Komierowskiego” – tym hasłem Laboratorium Innowacji Społecznych zaprosiło mieszkańców rewitalizowanej części Chyloni do udziału w przejazdach po wyremontowanym odcinku ulicy Komierowskiego przy osiedlu Opata Hackiego–Zamenhofa na rewitalizowanej Chyloni. Zjazd „na byle czym”, który był jedną z licznych atrakcji obchodów Europejskiego Dnia Sąsiada (18 maja), symbolicznie zainaugurował otwarcie przebudowanej kompleksowo drogi. Dziś płynnie łączy ona ulicę Morską z Opata Hackiego.

Zjazdy hucznie rozpoczęli gdyńscy strażacy – jako pierwszy na starcie pojawił się ich wóz bojowy. Głośna syrena i błyskające światła ogłosiły otwarcie zawodów w przejazdach „na byle czym”.

Rywalizacja była nie byle jaka! Dzieci zapisane na liście uczestników startowały na własnych rowerach, rolkach i hulajnogach. Specjalnie na tę okoliczność swoje pojazdy widowiskowo ustroiły: były „płomienie błyskające” z rolek czy mieniące się na rowerowych kołach serpentyny. Jeden z mieszkańców zameldował się na starcie z… ogrodową kosiarką. Przejazd był efektowny, lecz nie na tyle, by „wykosić” konkurencję.

W ocenie jury bezkonkurencyjny okazał się pan Paweł, który na linii startu stanął z dwuletnią córeczką. Rodzinny przejazd miał niecodzienny przebieg. W połowie drogi dziewczyna zostawiła tatę samego, a on poświęceniem, na malutkiej różowej hulajnodze, przeciął linię mety.

Drugie miejsce zajęła Ewa. Ta dzielna dwulatka samotnie pokonała na hulajnodze cały dystans ulicy Komierowskiego. Rozbudziła emocje wszystkich kibiców, kilkukrotnie zatrzymywała się na trasie, aby pozdrawiać publiczność, a ta z wzajemnością skandowała głośno „Ewa!, Ewa!”.

Trzecie miejsce, po dogrywce, przypadło w udziale 10–letniej Ali, startującej na rowerze.

Wszyscy uczestnicy Zjazdu Na Byle Czym zostali nagrodzeni pamiątkowymi medalami, a laureaci z rąk Michała Gucia, wiceprezydenta Gdyni ds. innowacji, odebrali atrakcyjne niespodzianki.

Laboratorium Innowacji Społecznych już szykuje się na kolejny przejazd „na byle czym” ulicą Komierowskiego, do zobaczenia za rok!

powrót