Inkubator Innowacji Społecznych: „My też jesteśmy rodzicami”

25.04.2019
powrót

Będące rodzicami osoby z niepełnosprawnością intelektualną potrzebują wsparcia w pełnieniu roli matki czy ojca. Potrzebują też przekonania – a wręcz pewności – że sprawdzają się i budują dobrą relację z dzieckiem. Na tę potrzebę – potwierdzenia, że można poprawić relację z dzieckiem, że można zbudować ją właściwie, odpowiada program „My też jesteśmy rodzicami”, który do upowszechniania trafił prosto z gdyńskiego Inkubatora innowacji społecznych.

Z myślą o osobach z niepełnosprawnością intelektualną powstają programy aktywizacji zawodowej czy integracji społecznej. Dużo mniej uwagi poświęca się natomiast wszystkiemu, co wiąże się z założeniem rodziny.

– To temat kontrowersyjny, niektórzy wręcz nie chcą go podejmować – zauważa Danuta Piątkowska z Fundacji na Rzecz Osób Niepełnosprawnych „ARKADIA” w Toruniu. – Z jednej strony borykamy się z negatywnym odbiorem społecznym rodzicielstwa osób z niepełnosprawnością, bo wciąż brakuje dla niego przyzwolenia, z drugiej z przeszkodami natury prawnej. Mam tu na myśli odbieranie praw rodzicielskich bez wcześniejszego udzielenia wsparcia w wychowaniu syna czy córki. Tymczasem, gdyby sytuację odwrócić tak, by wsparcie było pierwsze, wiele z późniejszych możliwych trudności nie miałoby miejsca…

I tak powstała innowacja „My też jesteśmy rodzicami”, zgłoszona przez toruńską fundację do gdyńskiego Inkubatora innowacji społecznych. Program, po etapie testowania, znalazł się wśród dziewięciu skierowanych do upowszechniania.

Danuta Piątkowska podkreśla, że choć oczywiście są programy poruszające kwestie rodzicielstwa bliskości i porozumienia bez przemocy, to żaden nie jest dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnością intelektualną. Właśnie taki powstał w „ARKADII”. W skład zespołu, który pracował nad innowacją, weszły Joanna Ponicka, Marta Młynarczyk, Danuta Piątkowska, Kinga Lipka, Dorota Kaczorowska oraz Katarzyna Młynarczyk. Innowatorki przeredagowały dostępne materiały programowe. adaptując np. ich język i ćwiczenia do możliwości odbiorców z niepełnosprawnością intelektualną.

Program ma formę warsztatów prowadzonych w dwóch grupach: dla osób z niepełnosprawnością intelektualną oraz dla osób, które im na co dzień pomagają. To ważne, bo bardzo często osoby z niepełnosprawnością mieszkają z rodzicami lub opiekunami, którzy wspierają ich w opiece nad dzieckiem czy wręcz w niej zastępują. Warsztaty prowadzili trenerzy mający regularny kontakt z osobami z niepełnosprawnością intelektualną. Bardzo dbali, by poruszane w grupie tematy – a te mocno dotykały emocji – w grupie pozostały.

Osoby z niepełnosprawnością intelektualną, jak każdy rodzic, doświadczają wielu trudności. Mają poczucie, że są obserwowane i negatywnie oceniane. Bywa, że mają niską samoocenę – nie wierzą, że mogą być dobrymi rodzicami. Gdy czegoś nie wiedzą nie proszą o pomoc, bo obawiają się że są jedynymi, dla których dana sytuacja jest kłopotliwa. Dlatego uczestnicy warsztatów (ale także spotkań indywidualnych) dowiadywali się, że problemy, z jakimi się borykają, dotyczą każdego. Poznawali miejsca i sposoby znajdowania odpowiedzi na pytania, które mieli jako rodzice. Stopniowo nabierali pewności, śmiałości zaufania. Zmieniali się. – To było niesamowite obserwować, jak podczas przerw, kiedy następowała swobodna wymiana myśli, omawiali zajęcia, opowiadali sobie, jak sobie radzą w domu – przyznaje Danuta Piątkowska.

Co ważne, osoby z niepełnosprawnością intelektualną stały się bardziej autonomiczne – zarówno jeśli chodzi o bycie rodzicami, jak i prowadzenie gospodarstwa domowego. Nauczyły się jak, choć częściowo, odciąć pępowinę łączącą ich z opiekunami.

Danuta Piątkowska: – Mam nadzieję, że poczuli się w pełni wartościowymi rodzicami, bo o to nam chodziło: pokazać osobom z niepełnosprawnością intelektualną, że mogą być dobrymi rodzicami i wychować szczęśliwe dziecko.

Zmiana zaszła też w osobach wspierających. Niektóre przyznawały, że biorą udział w warsztatach, bo tak należy. Inne nie kryły, że za podstawę wychowania uznają dyscyplinę. A podczas warsztatów tłumaczono, że dziecko jest partnerem, z którym trzeba porozmawiać, którego trzeba zaakceptować i zauważyć jego potrzeby. Zmiana nastawienia okazała się wyzwaniem.

Gdy cykl się zakończył, jedna z matek powiedziała prowadzącym: – Moja córka się zmieniła. Jest spokojniejsza, bardziej cierpliwa, a do swojego syna odzywa inaczej się. Nie wiem co się stało, ale jest inaczej. I to „inaczej” jest lepsze.

****
Inkubator Innowacji Społecznych to projekt prowadzony przez Laboratorium Innowacji Społecznych w Gdyni w partnerstwie z Fundacją Pracownia Badań i Innowacji Społecznych STOCZNIA z Warszawy, Miastem Stołecznym Warszawa oraz ECORYS Polska sp. z o.o. Skupia się na znalezieniu konkretnych rozwiązań dla problemów, z jakimi mierzą się m.in. osoby z niepełnosprawnością intelektualną.

powrót

ZOBACZ WIĘCEJ